SPOTKANIE Z POEZJĄ UŁADZIMIRA NIAKLAJEWA

W ramach programu gościa specjalnego Wolnej Białorusi odbyło się spotkanie z poezją Uładzimira Niaklajewa zorganizowane przez Instytut Książki Białoruskiej.

Uładzimir Niaklajew jest białoruskim poetą, jednym z najwybitniejszych przedstawicieli tradycyjnego nurtu poezji białoruskiego Odrodzenia. Zawsze był zaangażowany publicznie, kierował Białoruskim PEN Clubem. W 2010 roku startował w wyborach prezydenckich, został pobity i zatrzymany. W wyniku represji wiele lat spędził na emigracji.

– W 1990 roku przez rok mieszkałem w Warszawie. Psychologicznie to było bardzo trudne, bo w Białorusi byłem znanym twórcą, w Polsce byłem nikim. Rozpaczałem z tego powodu, że muszę zacząć życie od zera. Próbowałem się zająć polityką, ale zorientowałem się, że to nie jest moją domeną. Zacząłem dalej pisać wiersze.

Poeta przeczytał swoje utwory odnoszące się do aktualnej sytuacji z tomu „Sam”, który zawiera wiersze napisane w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat.

Zostały również odczytane w języku polskim w przekładzie Bohdana Zadury i Adama Pomorskiego.

Uczestnicy spotkania usłyszeli m.in. poemat „Wojna, której nie ma” oraz komentarz jego autora:

– Obecna wojna jest dla mnie wielkim bólem i czuję w tym swój osobisty udział. Nie szykowałem tej wojny, ale ona zaczęła się z mojej ziemi, z Białorusi, z mojej ojczyzny. Przez tę wojnę straciłem wielu przyjaciół, za równo w Rosji, jak i w Ukrainie. Kiedy dzwonię do przyjaciół w Ukrainie słyszę, że rakiety lecące z Białorusi zabijają ukraińskie dzieci. Wojna w Ukrainie była tylko początkiem tego, co widzimy dzisiaj, ogień wojny trawi Bliski Wschód – mówił Uładzimir Niaklajew.

– Dziś w Białorusi ludzie, którzy występują przeciwko wojnie trafiają do więzienia. Trafiają tam ludzie, którzy nie popierają polityki władz białoruskich. Wśród 30 tys. represjonowanych, wśród nich jest trzydziestu moich najbliższych przyjaciół. Wśród nich Aleś Białecki, który otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla – powiedział białoruski poeta.


SPOTKANIE AUTORSKIE Z SASZĄ FILIPIENKO

Gościem Instytutu Książki Białoruskiej na stoisku Wolnej Białorusi był Sasza Filipenko.

Białoruski pisarz i dziennikarz mieszka w Bazylei na uchodźstwie. Podczas spotkania mówił o tym, co to znaczy być białoruskim pisarzem, żyjąc na co dzień z dala od ojczyzny. Wspomniał, że pisze tylko po rosyjsku. Podkreślał przy tym, że język rosyjski nie jest własnością Rosji.

– Moim zadaniem jest powtarzanie, że rosyjski jest również naszym językiem – mówił.

Podczas swojego wystąpienia odnosił się także do wojny w Ukrainie.

– Chcemy, aby wojna została natychmiast przerwana. Chcemy, by Ukraina wygrała. Ale nie wolno też zapominać, że 9 milionów ludzi jest obecnie zakładnikiem w środku Europy z powodu reżimu Łukaszenki.

Książki Saszy Filipenko wydano dotychczas w 16 językach, nie doczekał się natomiast przekładu na język polski. Jego wystąpienie spotkało się z dużym zainteresowaniem, należy mieć nadzieję, że wkrótce doczeka się wydania swoich dzieł w naszym kraju. (ET)


SZALEŃSTWO SZCZEGÓŁÓW

Drugiego dnia Targów Książki w Katowicach odbyło się spotkanie organizowane przez Wydawnictwo Instytutu Pamięci Narodowej pt. „45-letnia lekcja komunizmu w Polsce. Czego historycy się nauczyli, co chcą wiedzieć i jak to przedstawiają”. Rozmowa dotyczyła rocznika „Komunizm: System – Ludzie – Dokumentacja” i projektu badawczego poświęconego komunizmowi.

Rocznik naukowy wydawany przez Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie oraz Towarzystwo Nauki i Kultury „Libra”, poświęcony jest szeroko rozumianym zagadnieniom funkcjonowania partii komunistycznej w Polsce oraz Związku Sowieckim i krajach tzw. bloku wschodniego.

Dr hab. Adam Dziuba, redaktor naczelny „Komunizmu” przyznał: – My, historycy IPN-u, badamy, jak ten ustrój funkcjonował, ale też jak funkcjonowało społeczeństwo pod rządami komunistycznymi. Mamy zbieżne i lekko rozbieżne wyniki i nie chcemy być w tym jednorodni. Badania nad nimi będzie trwała jeszcze długo. Dotychczas opracowaliśmy drobiazgową, wycinkową przyczynkową historię komunizmu.

Dr Bogusław Tracz, członek redakcji zwrócił uwagę, że jeszcze mało zbadane jest przekładanie ideologii komunizmu na praktykę. Jego zdaniem w ocenie komunizmu nie bierze się jednej istotnej rzeczy: – Komunizm był w sensie antropologicznym błędem. Nie sprawdził się, ponieważ jego założenia były błędne.

Z kolei dr Robert Spałek podkreślił, że w opisywaniu lat komunizmu jest szaleństwo szczegółów. Mówił o roli historyków, który nie powinni odpowiadać jedynie na oczekiwania czytelników. – Nastąpił nieprawdopodobny przełom przez te trzydzieści lat w naszej wiedzy o komunizmie w Polsce i partii PZPR, poszczególnych ludziach partii, o Bezpiece. To na pewno jest ogromny sukces polskiej historiografii. Ale historycy rzucili się na szczegóły, wartością samą w sobie stała się nowość i to trwa do dzisiaj. Jest natłok literatury, dokumentów, biografii, monografii, które historycy „wypuszczają”, ale niestety te książki nie wchodzą do obiegu społecznego. A kolejni naukowcy poszukują znów nowych informacji, faktów. Prace nad polską historią za mało przypominają typ uprawiania historii anglosaskiej. Nauka historyczna powinna być między nauką humanistyczną a historią. Brakuje popnauki, softnauki – mówił historyk.

Dr Konrad Rokicki przyznał też, że w publikacjach największy nacisk kładziony jest na faktografię. Jest przyrost publikacji tego rodzaju. A w pogoni za faktografią traci są kontekst. Wystosował również postulat badawczy: Za mało jest dyskusji na temat tego, jaką rewolucję społeczną przyniosły rządy komunistyczne. A do tego trzeba gruntownie przebadać historię II Rzeczpospolitej.

Dr Robert Spałek mówił też o tym, że historycy piszący o historii politycznej w większości przyjęli za paradygmat: antykomunizm. Nie dokonano niestety oceny w imieniu państwa zachowań komunistów i ostatnią deską ratunku stali się historycy. – Tkwimy w tym błędnym podejściu, że historyk powinien mieć perspektywę antykomunizmu.

Dr Bogusław Tracz dodał: – O jednym trzeba pamiętać: PZPR przez 45 lat rządów nie była nigdy badana. Badania te ruszyły po 1989 roku i my jako historycy zaczęliśmy nadganiać stracony czas. (ET)


Newsletter

Czy chcesz na bieżąco otrzymywać informacje o zbliżających się Targach Książki w Katowicach?
Dołącz do odbiorców naszego newslettera.


ORGANIZATOR
KONTAKT

ul. Kozia 3/5 lok. 31
00-070 Warszawa
biuro@historiaikultura.pl
tel. kom: +48 606 201 302

TARGI KSIĄŻKI W KATOWICACH

Międzynarodowe Centrum Kongresowe

07.11.2025 r. | godz. 11:00-19:00
08.11.2025 r. | godz. 10:00-19:00
09.11.2025 r. | godz. 10:00-17:00

Bilety